|
Krzysztof Kamil Baczyński.. | |
| Dobre wypracowania Jak zdać egzamin Przygotowanie do matury Szybka nauka Kurs pisarstwa Szybkie czytanie Promocje wydawnicze
| |
| Baczyński Ballada o wisielcach Burza Ciemna Miłość Demon Dni niewinności Do matki Elegia o chłopcu polskim Magia Orfeusz w lesie Psalm 4 Sny dziecinne |
Dni niewinności Baczyński Krzysztof Kamil, Trzeba nam było długo iść w nienawiść (roztarty w gwiazdy kryształ chrupał nam pod butem) i dni w przegniły, żółty blask rozkrwawić, na bezoblicze iść pod zwiędłą nutę z chrypnących gardeł zdartą suchym skrzekiem, w bryzgi i sople krwi cuchnącej trupem, idzie się tędy, by się stać człowiekiem A nocą więdły w oknach ciche okiennice i czerń wsychała z błotem w szorstki, ciężki drelich, żeby ją świt odkruszył, którym niebo pęka, świt... jeszcze jeden granat spadły w gęstej bieli. A nocą okna w obcych, pustych miastach pluły nam nienawiścią w czarny kontur twarzy i szczekały po nocach charczącym budzikiem dalekich karabinów, by usta nam sparzyć. i budziły gwałtownym, z żył wyprutym krzykiem, który sypał się w czaszce w rozpalony ołów a potem znowu było dno nakisłe ciszą i znów przelewające szprychy w ciemność, koło. Zostaną... noce ukrzyżowane zamarzłymi snami., zostaną oczy z mroków wyrżnięte w łez kryształ i oczy, które wykwitną przegniłe - - niezapominajkami... |
| Copyright ©2008 by Plato | |